wtorek, 28 sierpnia 2012

Kolejny naszyjnik i kolejny ukośnik




Dawno niczego nowego nie pokazywałam, więc dziś znów dwie prace.
Kolejny naszyjnik zrobiony techniką haftu koralikowego z własnoręcznie zdekupażowanym kaboszonem.





I kolejny ukośnik, wykonany z koralików Toho 15 na 18 koralików w rzędzie. Tak jak poprzednio i tym razem końcówki uplotłam sama, bo nie mogłam znaleźć odpowiednich.




Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj i dziękuję za miłe komentarze.

niedziela, 1 lipca 2012

Haftowany wisior i koralikowy grubasek



Odkąd blogger się zmienił, straciłam ochotę do zamieszczania nowych notek. Jakoś ten nowy blogger nie jet kompatybilny ze mną:)
Nie chciałabym jednak aby mój blog zmarł śmiercią naturalną, więc przełamuję tę niechęć.
Pokażę dwie nowe prace, z których jestem zadowolona.

Pierwsza to wisior wykonany techniką haftu koralikowego. To pierwszy mój wytwór w tej technice i myślę, ze jest całkiem udany. Kaboszon popełniłam sama , zdekupażowałam szklany kamyk.




Druga praca to sznur koralikowy. Użyłam koralików Toho 11. W rzędzie jest 15 koralików.
Ponieważ nie uznaję wklejanych końcówek, nie mogąc znaleźć odpowiedniej czapeczki wyplotłam końcówki sama.
Zrobienie takiego sznura jest dość mozolne, jednak efekt spodobał mi się na tyle, ze ten sznur na pewno nie będzie ostatnim.




  
 

Tu zbliżenie na wyplatane końcówki.



Było jeszcze jedno zdjęcie, ale w trakcie rozmieszczania na stronie zniknęło. Nie mam już zdrowia walczyć z tym paskudnym bloggerem :(

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za Wasze komentarze.
Dzięki Wam zbieram się w sobie i przełamując niechęć zamieszczam tu zdjęcia swoich prac :)





piątek, 1 czerwca 2012

Bransoletka gąsieniczka

Dawno mnie tu nie było i gdy dziś postanowiłam wreszcie coś napisać, bardzo zdziwił mnie nowy wygląd bloggera. I muszę stwierdzić, że na razie bardzo mi się to nie podoba. Piszę "na razie", bo być może się przyzwyczaję, jednak na dzień dzisiejszy gubię się we wszystkim.
Moja długa nieobecność  nie była spowodowana brakiem prac do pokazania, tylko znaną stałym bywalcom tego bloga, moją awersją do aparatu fotograficznego. W końcu jednak pokonałam niechęć i mogę dziś pokazać nową bransoletkę gąsieniczkę.
Do wykonania bransoletki zainspirowały mnie prace Weroniki z bloga "Koraliki tudzież". Na dzień dzisiejszy nie wiem jeszcze jak wstawić aktywny link do jej bloga, muszę lepiej zapoznać się z nowym bloggerem.
Bransoletka wykonana techniką szydełkową z koralików Knorr Prandell i kropelek Miyuki.




Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i bardzo dziękuję za Wasze komentarze.

środa, 18 kwietnia 2012

Błękitny komplet

Jakiś czas temu uplotłam sobie taki komplecik. Kolczyki może nie są idealne, ale w porównaniu do kulek, które robiłam wcześniej, jest całkiem nieźle. Plotłam je z dwóch części. Koraliki Knorr Prandell.


Naszyjnik



Kolczyki


A tu cały komplet.


piątek, 30 marca 2012

Bransoletki dla córki

Nie mam dziś natchnienia do pisania, więc będzie w telegraficznym skrócie.
Zmajstrowałam dla córki dwie bransoletki.

Jedną kolorową, patchworkową.



Drugą w kolorach flagi amerykańskiej.




Dziękuję wszystkim za miłe komentarze i pozdrawiam osoby, które tu zaglądają.

niedziela, 18 marca 2012

Wyróżnienie

Dostałam wyróżnienie od Yeshki. Bardzo się cieszę i jest mi niezwykle miło, że mój blog podoba się odwiedzającym :). Yeshko, dziękuję.









Teraz powinnam wybrać pięć blogów i przekazać dalej wyróżnienie. Jednak nie potrafię tego zrobić. Wszystkie blogi, które regularnie odwiedzam na to zasługują i nie chciałabym kogoś pominąć. Dlatego wyróżnienie przekazuję wszystkim obserwowanym przeze mnie blogom :)


A z której pracy jestem najbardziej dumna? Myślę, że z naszyjnika, który kiedyś już pokazywałam. Wykonałam go według własnego pomysłu, mieszanymi technikami.


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.








poniedziałek, 12 marca 2012

Kto zrobi za mnie zdjęcia?

Niestety, nikt za mnie zdjęć nie zrobi. Osoby, które częściej zaglądają na mojego bloga, wiedzą zapewne jak bardzo nie lubię robić zdjęć. Ta niechęć działa chyba w obie strony, bo zdjęcia też mnie nie lubią i wychodzą mi koszmarne.

Nie będę dłużej narzekać, chciałam tylko w jakiś sposób usprawiedliwić fakt, że niezbyt często dodaję tu nowy post. Bo jeśli chodzi o nowe prace, nie lenię się. Cały czas coś tam robię, tylko potem długo się zbieram, żeby to obfotografować.

Tutaj moja ostatnia bransoletka, sznur szydełkowy z koralików Knorr Prandell.
Szybko znalazła właścicielkę :)




Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu i dziękuję za komentarze.