Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft koralikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft koralikowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lutego 2013

Haft koralikowy

Wisiorek wykonany w technice haftu koralikowego. Zdjęcia jak zwykle nieudane :)
Niestety fotograf ze mnie marny. Wolę zdecydowanie pracować z koralikami :)


sobota, 24 listopada 2012

Hurtowo





Kilka moich ostatnich prac.
Sznur szydełkowy Union Jack. Koraliki Toho 15o, 15 koralików w rzędzie.





Wisior zrobiony haftem koralikowym. Bardzo spodobał mi się wzór na kamieniu, wygląda trochę jak drzewo.



I jeszcze kilka bransoletek szydełkowo - koralikowych.




Blogger po zmianie tradycyjnie już doprowadza mnie do szału. Zdjęcia przy zamieszczaniu skaczą mi po ekranie w sobie tylko wiadomym porządku :( . Nie umiem ich rozmieścić tak jakbym chciała.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających .

wtorek, 28 sierpnia 2012

Kolejny naszyjnik i kolejny ukośnik




Dawno niczego nowego nie pokazywałam, więc dziś znów dwie prace.
Kolejny naszyjnik zrobiony techniką haftu koralikowego z własnoręcznie zdekupażowanym kaboszonem.





I kolejny ukośnik, wykonany z koralików Toho 15 na 18 koralików w rzędzie. Tak jak poprzednio i tym razem końcówki uplotłam sama, bo nie mogłam znaleźć odpowiednich.




Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj i dziękuję za miłe komentarze.

niedziela, 1 lipca 2012

Haftowany wisior i koralikowy grubasek



Odkąd blogger się zmienił, straciłam ochotę do zamieszczania nowych notek. Jakoś ten nowy blogger nie jet kompatybilny ze mną:)
Nie chciałabym jednak aby mój blog zmarł śmiercią naturalną, więc przełamuję tę niechęć.
Pokażę dwie nowe prace, z których jestem zadowolona.

Pierwsza to wisior wykonany techniką haftu koralikowego. To pierwszy mój wytwór w tej technice i myślę, ze jest całkiem udany. Kaboszon popełniłam sama , zdekupażowałam szklany kamyk.




Druga praca to sznur koralikowy. Użyłam koralików Toho 11. W rzędzie jest 15 koralików.
Ponieważ nie uznaję wklejanych końcówek, nie mogąc znaleźć odpowiedniej czapeczki wyplotłam końcówki sama.
Zrobienie takiego sznura jest dość mozolne, jednak efekt spodobał mi się na tyle, ze ten sznur na pewno nie będzie ostatnim.




  
 

Tu zbliżenie na wyplatane końcówki.



Było jeszcze jedno zdjęcie, ale w trakcie rozmieszczania na stronie zniknęło. Nie mam już zdrowia walczyć z tym paskudnym bloggerem :(

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za Wasze komentarze.
Dzięki Wam zbieram się w sobie i przełamując niechęć zamieszczam tu zdjęcia swoich prac :)