Wisiorek wykonany w technice haftu koralikowego. Zdjęcia jak zwykle nieudane :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 lutego 2013
poniedziałek, 4 lutego 2013
Pierwszy donut
Mój pierwszy donut wypleciony dzięki pomocy Ani Nieśpiałowskiej . Powstał już kolejny, ale jeszcze nie posiada zawieszki, więc nie wziął udziału w sesji fotograficznej.
Zdjęcia są okropne, niestety lepszych nie potrafię zrobić :(
sobota, 24 listopada 2012
Hurtowo
Kilka moich ostatnich prac.
Sznur szydełkowy Union Jack. Koraliki Toho 15o, 15 koralików w rzędzie.
I jeszcze kilka bransoletek szydełkowo - koralikowych.
Blogger po zmianie tradycyjnie już doprowadza mnie do szału. Zdjęcia przy zamieszczaniu skaczą mi po ekranie w sobie tylko wiadomym porządku :( . Nie umiem ich rozmieścić tak jakbym chciała.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających .
Etykiety:
biżuteria,
bransoletki,
haft koralikowy,
szydełko,
wisiorki
czwartek, 3 czerwca 2010
Moje własne tęcze i plecione koraliki
Dawno nie pokazywałam żadnych nowości, więc najwyższa pora to nadrobić. Ostatnio zajmuję się głównie biżuterią, decoupage zszedł na drugi plan. Niby mam coś na warsztacie, ale zupełnie nie mam do tego serca. Nie chce mi się lakierować starych, ani zaczynać nowych przedmiotów. Cały czas mam nadzieję, że to stan przejściowy, ale kiedy coś się zmieni nie mam pojęcia. Bo na razie wcale nie chce przejść.
A dziś chciałam pokazać kolczyki tęcze, które w końcu zrobiłam dla siebie. Było to już jakiś czas temu, ale zapomniałam zrobić im zdjęć.

Już od dawna bardzo podobały mi się plecionki z koralików. Miałam w planach spróbować się w to pobawić, ale albo nie miałam wzorów, albo potrzebnych koralików, albo brakowało czasu.
W końcu zabrałam się za to i oto efekty. Zdaję sobie sprawę, że nie są doskonałe, tu i ówdzie widać nitki, splot nie jest zbyt równy ( to jest akurat wina nierównych koralików). Niemniej jednak jestem z nich bardzo dumna, bo wydawało mi się, że w ogóle nie uda mi się nic sensownego wyprodukować.
Na razie są to tylko wisiorki, ale chcę z tego zrobić naszyjniki, tylko oczywiście zamówiłam za mało koralików i mi zabrakło.
Zdjęcia nie wyszły za dobre, szczególnie drugiego wisiora. Próbowałam jakoś z nimi walczyć, ale bez specjalnych efektów. Pod czerwonymi kryształkami są perełki. W rzeczywistości wygląda lepiej niż na fotkach.


A dziś chciałam pokazać kolczyki tęcze, które w końcu zrobiłam dla siebie. Było to już jakiś czas temu, ale zapomniałam zrobić im zdjęć.

Już od dawna bardzo podobały mi się plecionki z koralików. Miałam w planach spróbować się w to pobawić, ale albo nie miałam wzorów, albo potrzebnych koralików, albo brakowało czasu.
W końcu zabrałam się za to i oto efekty. Zdaję sobie sprawę, że nie są doskonałe, tu i ówdzie widać nitki, splot nie jest zbyt równy ( to jest akurat wina nierównych koralików). Niemniej jednak jestem z nich bardzo dumna, bo wydawało mi się, że w ogóle nie uda mi się nic sensownego wyprodukować.
Na razie są to tylko wisiorki, ale chcę z tego zrobić naszyjniki, tylko oczywiście zamówiłam za mało koralików i mi zabrakło.
Zdjęcia nie wyszły za dobre, szczególnie drugiego wisiora. Próbowałam jakoś z nimi walczyć, ale bez specjalnych efektów. Pod czerwonymi kryształkami są perełki. W rzeczywistości wygląda lepiej niż na fotkach.


Subskrybuj:
Posty (Atom)








