




A tutaj można zobaczyć różnicę między zdjęciem a skanem.


I jeszcze te kolczyki decoupage. Przyznacie chyba, że różnica jest spora.
Na skanie widać przód i tył kolczyka.
Jedyną wadą skanów jest to, że zdjęcie wychodzi płasko.
Na zdjęciu z aparatu widać, że brzeg kolczyka jest posrebrzony.


Czarne, zielone i te z perełką to moi liderzy. Wszystkie bym chciała mieć. Ale te czerwone co kiedys robiłaś utkwiły mi tak w pamieci....wyjątkowo.Chyba spróbuje zrobić jakieś kolczyki....Ja to nie mam drygu do takich rzeczy.
OdpowiedzUsuńKasiu, nie mów tak. Na pewno umiesz coś ładnego zrobić. To nie jest takie trudne, tylko trochę trzeba poćwiczyć.
OdpowiedzUsuńOświeć mnie, co to te skany, pliz?
OdpowiedzUsuńKasiu, Felli wie co mówi, bo sama do niedawna narzekała, że nie wie jak te kółka i lupki zakładać, a teraz proszę, jak się rozszalała twórczo;)
Te czarne (fot. 2) mi się podobają!