Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2012

Lepiej późno niż wcale

Trochę się spóźniłam z pokazaniem tej ozdoby świątecznej, jedynej którą wykonałam w tym roku :)
Jakoś tak się stało,że zapomniałam o niej w trakcie fotografowania i doczekała się zdjęć dopiero teraz.
Jakby ktoś nie wiedział, jest to lampion. Inspirowałam się świątecznymi lampionami Asket, chociaż może nie jest to zbyt widoczne, bo jej cudeńka są w zupełnie innym kształcie.
Nie ustrzegłam się wpadki. Dążąc do perfekcji wymalowałam zbyt dokładnie mój lampion farbą podkładową i teraz przepuszcza on nieco za mało światła. Za to śnieg wyszedł mi bardzo ładnie, jest on pokryty brokatem, czego nie widać na zdjęciach.





Jak zawsze, dziękuję Wam za Wasze miłe komentarze i pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 12 czerwca 2011

Komplety decoupage i candy u Oxi

Ostatnio niewiele tworzę w technice decoupage, a jeśli już, to głównie biżuterię.
To moje nowe dwa komplety.

Ten wylakierowałam werniksem szklącym.





A ten lakierem Flugger na mat. Zastanawiałam się nad pokryciem tego kompletu lakierem To Do "touch me". Z doświadczenia jednak wiem, że przy intensywnym użytkowaniu jasne przedmioty pokryte tym preparatem trochę się brudzą, więc wolałam tego uniknąć.





Więcej nowości biżuteryjnych można obejrzeć na moim drugim blogu.

Przyłączyłam się do zabawy na blogu Oxi. Po ostatnich moich wygranych uwierzyłam, że mogę coś wygrać, chociaż trzecia wygrana to byłby chyba nadmiar szczęścia :)
Losowanie nagrody 15 lipca.
A oto co można wygrać.



Pozdrawiam serdecznie moich miłych odwiedzających i dziękuję za komentarze, które zostawiacie.

wtorek, 3 maja 2011

Pamiątki z Polski

Parę dni temu razem z córką spotkałyśmy się z naszym znajomym z Japonii. Na pamiątkę otrzymał od nas zakładkę w ludowe wzory i dwa jaja. Jedno prezentowałam już wcześniej (to z kurkami), dzisiaj będzie drugie. Znajomemu prezent się spodobał, był bardzo zainteresowany w jaki sposób robi się takie rzeczy.

Zauważyłam, że Japończycy cenią rękodzieło. Prezent zrobiony własnoręcznie cieszy się u nich dużym uznaniem, chyba właśnie dlatego, że ktoś zadał sobie trud, aby coś samodzielnie dla nich przygotować. Niestety mam wrażenie, że u nas obdarowanie kogoś własnoręcznie wykonanym prezentem nie jest tak docenione, czasami może być uznane wręcz za skąpstwo ( zrobił sam jakieś dziadostwo, bo chciał oszczędzić ). Oczywiście nie wszyscy tak myślą. Rękodzieło potrafią docenić osoby, które same się tym zajmują:)
Trochę się to zaczyna zmieniać i mam nadzieję, że wkrótce i u nas własnoręcznie wykonany prezent będzie najcenniejszy. Tym bardziej, że w naszą pracę wkładamy wiele serca.
Dlatego też bardzo mi było miło, gdy nasz Japończyk powiedział mi, że wieszaczek, który podarowałam mu w czasie jego poprzedniej wizyty, wisi u niego w pokoju i codziennie na niego patrzy :)

A teraz już zdjęcia.
Na początek zakładka. Z jednej strony, tej ciemniejszej polakierowałam ją "touch me". Drugą stronę pokryłam matowym Fluggerem, ponieważ zauważyłam, że zakładki pokryte "touch me" na jasnych kolorach, brudzą się.





A to jajo z dwóch stron. Lakierowałam je werniksem szklącym. Zdjęcie niezbyt dobre, bo robiłam komórką. Baterie w aparacie odmówiły posłuszeństwa, a ja szybko musiałam zrobić zdjęcia.



wtorek, 19 kwietnia 2011

Jaja

W końcu obfotografowałam jaja, które przygotowałam na prezenty. Trochę trwało, zanim je wykończyłam, bo było przy nich troszkę dłubania. Te z kurami polakierowałam lakierem "Touch me", na jaju z różami jest matowy Flugger, na niezapominajkowym werniks szklący.
Jaja są plastikowe i mają wielkość kurzej wydmuszki.
Zdjęć sporo, bo nie mogłam się zdecydować, którą stronę pokazać.

Najpierw zdjęcie grupowe.


Różane z jednej strony.




I z drugiej. Na zdjęciu nie widać niestety tła, które zrobiłam z drugiej warstwy serwetki.





Drobiowe z jednej strony.



I z drugiej.


Z niezapominajkami.


I ostatnie z kurami z kurą żółtą.



I z białą.



Zostało mi do wykończenia jeszcze jedno jajko. Jak skończę, to oczywiście wrzucę fotkę.

A z biżuterii zrobiłam srebrny wisiorek z onyksem, którego zdjęcie można zobaczyć na moim blogu biżuteryjnym.

Pozdrawiam wiosennie wszystkich odwiedzających.

piątek, 8 kwietnia 2011

Trochę decoupage'u

Dużo tego decoupage'u nie będzie, raptem jedna skrzynka. Ma służyć do przechowywania biżuterii.
Skrzynka bejcowana, motywy z serwetek ryżowych, do tego trochę cieniowania i stempli.







Aktualnie mam na warsztacie kilka pisanek, które mam nadzieję, niebawem pokażę.
Muszę je jeszcze polakierować i dokleić im metalowe wykończenia (takie od biżuterii).
I tu mam pytanie do osób doświadczonych w tym temacie. Jakiego kleju najlepiej użyć do przyklejenia tych dynksików, żeby nie poodpadały ?

Oprócz decoupage'u zrobiłam też kilka biżutków. Można je obejrzeć na moim blogu biżuteryjnym.

I jeszcze ostatnio próbowałam zrobić na drutach chustę Gail, która jednakże mnie pokonała i chwilowo dałam sobie z nią spokój. Jeśli dobre dusze z forum Maranty mi pomogą, to może do niej powrócę.

Chciałabym podziękować wszystkim osobom, które komentują moje prace.
To dzięki Wam nie popadam w lenistwo i robię to, co robię.
Pozdrawiam serdecznie

piątek, 7 stycznia 2011

Zaległa produkcja świąteczna

Jakiś czas temu pokazywałam tegoroczną produkcję świąteczną. Wspominałam również, że to jeszcze nie koniec i obiecałam, że pokażę resztę, jak dokończę.
Dzisiaj dotrzymuję słowa.

Wprawdzie święta już za nami i nawet kolejny rok się rozpoczął, ale te serduszka nie są może takie świąteczne do końca i mogą być całorocznymi ozdobami.

Ostatnio ćwiczę sobie reliefy konturówkowe. Ciężko mi to idzie, bo ręce mi się trzęsą jak staremu pijakowi i co chwilę coś ścieram i maluję na nowo.
Wyszło tak jak wyszło, ale zawsze mogło być gorzej :)
Reliefy przyciemniałam patyną i z tym też było trochę zabawy, bo patyna mi nieco uschła i musiałam z nią odrobinę powalczyć.

Efekt prezentuje się następująco.

Pierwsze serduszko z dwóch stron.




Drugie serduszko. To jest jaśniejsze, bo pomalowane było jaśniejszą farbą.




A tutaj serduszka razem.


niedziela, 19 grudnia 2010

Produkcja świąteczna

W tym roku nie czuję magii świąt. Nie robiłam bombek, gwiazdka szydełkowa powstała tylko jedna i skończyła niewykrochmalona na dnie kosza z włóczkami.
Coś tam jednak świątecznego wyprodukowałam.

Dla mamy w prezencie zrobiłam deseczkę ze ślubną fotografią jej rodziców, czyli moich dziadków.
Mam kilka fajnych, starych zdjęć w rodzinnym albumie np. zdjęcie mojej babci od komunii, zdjęcie dziadka na nartach i jeszcze parę innych. Już od dawna chciałam coś takiego zrobić i właśnie nadarzyła się okazja. Inne zdjęcia z pewnością jeszcze kiedyś wykorzystam.


A to serduszka. Bardzo lubię je ozdabiać. Zaopatrzyłam się kiedyś w większą ich ilość i teraz wykorzystuję je przy różnych okazjach.
Na początek serduszko z domkami z jednej i z drugiej strony. Ozdobiłam je brokatem i perłową konturówką.




Przy tym serduszku również użyłam kolorowych brokatów i perłowej konturówki.




A to serduszko pokryłam craklem sottile. Nie jestem wielbicielką spękań i używam ich raczej rzadko. Nie mam też z nimi wielkiego doświadczenia i nigdy nie wiem do końca jakie mi wyjdą . Na tym serduszku początkowo wyszły moim zdaniem zbyt mocne i nie podobały mi się.
Zmyłam więc drugi step i wypłukałam trochę porporiny. Miałam zamiar zmyć crakle całkowicie, jednak w końcu zostawiłam delikatne, subtelne spękania. Na końcu polakierowałam antygrafem, który bardzo przypomina werniks szklący.




A w produkcji są jeszcze dwa serduszka. Nie zdążyłam ich jeszcze skończyć, bo przy nich wykorzystuję patynę, która nieco się zestarzała i bardzo wolno schnie:)

sobota, 20 listopada 2010

Butelka retro z damami

Na wstępie chciałabym jeszcze raz podziękować wszystkim, którzy wypowiedzieli się pod poprzednim postem. Wszystkie opinie są dla mnie bardzo cenne.

Wprawdzie ostatnio zajmuję się głównie biżuterią, ale żeby nie wyjść z wprawy zrobiłam butelkę retro. Ćwiczyłam na niej różne techniki w tym również reliefy, które nie wychodzą mi najlepiej.
Nie mam "pewnej ręki", gdy mam zrobić jakiś wzór konturówką ręka mi się trzęsie, jakbym nadużywała mocnych trunków :) .
Na szczęście tym razem jakoś się udało i relief wygląda nie najgorzej.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.




wtorek, 19 października 2010

Troszkę decou

Ostatnio pokazywałam głównie biżuterię, więc dziś pora na decoupage.

Jakiś czas temu zmajstrowałam taką zakładkę. Nie jest to typowy decoupage, ale jednak jakieś elementy decou są. Oczywiście jak zwykle nie mam pojęcia jaki dodać sznureczek.






I jeszcze taki komplecik biżuterii decou (a jednak biżuteria też dziś jest :) ) .
Trochę się napracowałam, bo każdy kwiatuszek wycinałam osobno, a są one bardzo malutkie.
Komplet polakierowałam werniksem szklącym, jednak na zdjęciu kompletnie nie widać jak ładnie błyszczy :(
Więcej zdjęć kompletu na moim blogu biżuteryjnym.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie i dziękuję za miłe komentarze :)

czwartek, 30 września 2010

Szary wieszak

Jedna z nowszych prac, której tu jeszcze nie pokazywałam, doczekała się sesji zdjęciowej.
Model dobrze współpracował z fotografem, więc zdjęć będzie dużo :)

Napracowałam się trochę przy cieniowaniu, ale myślę, że warto było, bo wszystko wyszło mi tak jak zaplanowałam, co przy decoupegeu wcale nie jest normą. Często efekt końcowy jest zupełnie inny od zamierzeń :)











sobota, 11 września 2010

Aniołek w ramce i lampion

Ostatnio pokazywałam głównie biżuterię. To dzisiaj dla odmiany coś innego.

To gipsowy aniołek w ramce.
Miałam drewnianą część opakowania po świecach, którą szkoda było wyrzucić, bo może kiedyś się przyda :) . No to się przydała i teraz robi za ramkę dla gipsowego aniołka, którego odlałam chyba rok temu.




A to lampion oklejony papierem ryżowym i serwetką ryżową Stamperii.




I jeszcze tył lampionu.



Cały czas mam problem z netem i niestety nie mogę dodawać blogów do obserwowanych.
Na niektórych blogach nie mogę też dodawać komentarzy, a na tych gdzie mogę, trwa to bardzo długo, bo komputer się zacina. Strasznie mnie to denerwuje, ale nie wiem jak sobie z tym poradzić :(