A później nic konkretnego z tego nie mogę zrobić, bo nie starcza koralików.
Próbuję z tym walczyć, ale nie bardzo mi to wychodzi :)



A tu jeszcze dwa zbliżenia wzoru.

Zdjęcia trochę kiepskie, niestety pogoda nie sprzyja fotografowaniu. Nie sprzyja z resztą niczemu.
Bardzo mnie to martwi, ale nie mogę niestety dłubać swoich różności tyle, ile bym chciała. Mam bardzo słabe oświetlenie przy moim stanowisku pracy, czyli kuchennym stole. Wzrok też już nie taki jak kiedyś, więc muszę znacznie ograniczyć decoupage, czy też robienie biżuterii.
Jedynie, nad kanapą mam lampkę, która daje niezłe światło i sprzyja to właśnie szydełkowaniu, lub robieniu na drutach. Byle do wiosny, wtedy będzie można oddać się robótkom bez ograniczeń oświetleniowych.
A na poprawę humoru mozna się zapisać na candy u Poohatki. Do wygrania tajemnicze gliniaczki :)
Zapisy do 14 grudnia.
Poohatko, dziękuję Ci za zaproszenie.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.




Pozdrawiam serdecznie moich wszystkich Gości.



Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie i dziękuję za miłe komentarze :)
