W trakcie jednej z wycieczek do pobliskiego miasteczka miałam sporo szczęścia. Buszując po ciucholandach upolowałam dwie fajne książki, których zdjęcia przedstawiam poniżej. Wprawdzie są w języku angielskim, a ja niestety niespecjalnie tym językiem władam, ale mają dużo zdjęć i obrazków. Poza tym od tego są dzieci, aby pomagały rodzicom i w razie czego córka może mi coś przetłumaczyć ( ma bestia dar do nauki języków) :) .
Książka o biżuterii nie jest może super ciekawa i odkrywcza, powalających wzorów nie prezentuje, ale może do czegoś się przyda. Znacznie ciekawsza jest ta o wyrobie kartek, dużo w niej ciekawych pomysłów i interesujących porad. Kartek wprawdzie nie robię, do tej pory popełniłam dwie, ale jeszcze wszystko przede mną i jak budżet pozwoli to pewnie kiedyś też się w to pobawię :)
A najfajniejsza w tym wszystkim była cena, za każdą książkę zapłaciłam 4 ( słownie cztery) złote.


Ostatnio zaobserwowałam u siebie powrót decou-weny. Na razie jeszcze trochę nieśmiało, ale jednak zaczyna mnie znów ciągnąć w stronę decoupage'u . Nie tracę przy tym zainteresowania biżuteryjnego, więc mogę powiedzieć, że jest nieźle.
Nie mogę się jeszcze pochwalić nowymi pracami, aktualnie się lakierują. Mam za to zdjęcia toaletki, która powstawała w bólach i długo czekała na wykończenie, a potem na zdjęcia.
Surówka była bardzo kiepskiej jakości, nie pozostało mi więc nic innego, jak mocno ją postarzyć.




Wszyscy komentujący wyjechali chyba na urlop, to korzystając z okazji po
OdpowiedzUsuń1. pochwalę toaletkę, bo cudnej urody mebelek z niej wyszedł i
2. nieśmiało zapytam- czy na toaletce jest serwetka czy papier???Strasznie mi się podoba ten motyw!!!
Książeczki w ciucharniach to prawdziwe rarytasy, też lubię takie okazje cenowe;)))
Dziękuję za wizytę i miłe słowa :)
OdpowiedzUsuńNa toaletce jest serwetka ryżowa Stamperii. Kupowałam ją już dość dawno, ale może jeszcze jest gdzieś dostępna.
Też zwróciłam uwagę na motyw, jest śliczny i idealnie pasuje do toaletki. Mimo postarzeń wygląda bardzo elegancko. Ja też jakoś ostatnio mam wakacyjny brak weny, może w najbliższym czasie jakieś spotkanie decu mi go przywróci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Anka
toaletka jest urocza!!! a książki fajna zdobycz - zawsze takich książek nigdy dość!!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Pięknie wyszła Tobie ta toaletka. Świetnie dobrałaś wzór. Toaletka jest bardzo romantyczna. Jednym słowem Cudowna !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
toaletka jest śliczna, postarzenie wyszło jej zdecydowanie na dobre - prawdziwie vintage'owa :) motyw cudny :)
OdpowiedzUsuńgratuluję zdobyczy!
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe komentarze. Nie sądziłam, że tyle osób zagląda na mojego bloga. Cieszę się, że toaletka Wam się podoba, a dzięki Waszym komentarzom mam motywację do dalszej pracy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie