Na początek sznur szydełkowy w kwiatuszki, co może nie jest zbyt widoczne na zdjęciu. Zrobiłam go już jakiś czas temu, ale dopiero teraz doczekał się wykończenia. Jest dość krótki, ale niestety na dłuższy zabrakło mi koralików.

A to anielska drużyna. Lubię robić takie aniołki i powstało ich już dość sporo. Więcej można zobaczyć na moim biżuteryjnym blogu.

I na koniec najnowsze zdjęcie Momo. Jest bardzo ruchliwa i jeśli nie śpi to zazwyczaj rozrabia.
Ostatnio namiętnie kradnie kartki z drukarki i rozrywa je na strzępy :)

Męczyłam się ze sznurem w kwiatuszki.Coś mi nie wychodziły,chyba źle ponawlekałam koraliki.W końcu sprułam i poszłam na łatwiznę,robię teraz w paseczki:)Ciągle go odkładam i wracam,bo jest długi i monotonny:/
OdpowiedzUsuńTobie wyszedł ślicznie,a te aniołki mnie rozbroiły,są urocze:)Momo zresztą też,a jaki z niej niewinny aniołek w tym koszyku,już pewnie knuje jak tu znowu narozrabiać,he,he ;D
Widzę, że maleństwo rośnie, ale
OdpowiedzUsuńnajważniejsze, że jest zdrowa...Córce gratuluję wyjazdu i umiejętności, masz SKARB w domu :)
A wena wróci, pewnie musiała sama sobie zrobić odpoczynek;)
pozdrawiam